Odpowiedzialność społeczna- jak wspierać osoby z demencją w naszej społeczności?

Najważniejsze jest to, aby zrozumieć, że choroby neurodegeneracyjne to choroby jak wszystkie inne, a naszą odpowiedzialnością jest ich zrozumienie i oswojenie dokładnie tak, jak to się stało na przykład z nowotworami. Osoby żyjące z demencją to nasi sąsiedzi, klienci w lokalnym sklepie, pasażerowie w tym samym autobusie. To, jak funkcjonują w przestrzeni publicznej, zależy w ogromnej mierze od naszej wspólnej, społecznej wrażliwości.

Bariera wstydu i lęk przed oceną

Dla wielu osób towarzyszących bliskiemu z demencją wyjście z domu staje się źródłem potężnego stresu. Obawiają się, że nietypowe zachowanie chorego: głośne mówienie, problem z zapłaceniem przy kasie czy nagłe zatrzymanie się na środku chodnika spotka się z niezrozumieniem, zniecierpliwieniem lub, co gorsza, z uszczypliwymi komentarzami. Ten lęk często prowadzi do tego, że rodziny wycofują się z życia społecznego, zamykając się w czterech ścianach. Naszym zadaniem jako sąsiadów, urzędników czy sprzedawców jest zburzenie tego muru.

Cierpliwość to najważniejsza waluta

Najprostszą i najbardziej wartościową formą wsparcia, jaką możemy zaoferować w codziennych sytuacjach, jest nasza cierpliwość. Kiedy w kolejce do kasy lub okienka pocztowego starsza osoba dłuższą chwilę szuka portfela, gubi monety lub kilkukrotnie dopytuje o tę samą rzecz, nie wzdychajmy z irytacją i nie pospieszajmy jej. Presja czasu i zdenerwowanie otoczenia drastycznie potęgują stres u osób z zaburzeniami poznawczymi, sprawiając, że wykonanie prostej czynności staje się dla nich całkowicie niemożliwe. Czasem wystarczy po prostu poczekać, zwolnić tempo lub uśmiechnąć się ze zrozumieniem do osoby, która jej towarzyszy.

Jak reagować, gdy ktoś potrzebuje pomocy?

Zdarza się, że na ulicy, na przystanku lub w parku spotykamy osobę, która wygląda na wyraźnie zagubioną. Może być ubrana nieadekwatnie do pogody (np. w zimowym płaszczu latem) lub nerwowo i bez celu rozglądać się wokół siebie. Najgorszym, co możemy wtedy zrobić, to odwrócić wzrok w udawanej obojętności.

Jak mądrze i taktownie zareagować? Nie zadawajmy od razu skomplikowanych pytań. Zamiast dociekać: „Jak się pan nazywa i gdzie pan mieszka?”, podejdźmy powoli od przodu i zapytajmy spokojnym głosem: „Czy mogę w czymś pomóc?” albo „Czy szuka pani drogi do domu?”. Utrzymujmy przyjazny ton i kontakt wzrokowy. Jeśli odpowiedzi są nielogiczne, a sytuacja budzi nasz niepokój, nie bójmy się wezwać na pomoc odpowiednich służb (policji czy straży miejskiej)- ten telefon może realnie uratować czyjeś zdrowie lub życie.

Bądźmy dobrymi sąsiadami

Wsparcie dla osób z demencją zaczyna się tuż za naszą własną ścianą. Bądźmy wyrozumiali, jeśli sąsiad po raz kolejny opowiada tę samą historię lub dzwoni do naszych drzwi z błahym pytaniem. Zwróćmy też uwagę na opiekunów. Zapytajmy osobę, która na co dzień sprawuje ciężką opiekę nad chorym, jak się czuje i czy możemy w czymś pomóc, chociażby kupując po drodze chleb czy ucinając sobie krótką, życzliwą pogawędkę na klatce schodowej. To mikroskopijne gesty, które dla wyczerpanego opiekuna dają ogromne poczucie, że nie jest w tym wszystkim sam.

Tworzymy świat, w którym sami będziemy się starzeć

Budowanie przestrzeni przyjaznej osobom z demencją to nie kwestia innowacyjnych programów medycznych czy ogromnych nakładów finansowych. To przede wszystkim kwestia naszej codziennej empatii, rezygnacji z oceniania i otwartości na drugiego człowieka. Pamiętajmy, że odpowiedzialność za słabszych to najważniejsza miara naszego człowieczeństwa. Tworząc otoczenie pełne cierpliwości i zrozumienia, tak naprawdę budujemy świat, w którym sami chcielibyśmy kiedyś bezpiecznie i godnie się zestarzeć.

 

O autorze: Sabina Obwiosło-Budzyń, autorka książki „NIEWIDZIALNA” dedykowanej tematyce demencji; certyfikowany trenerem światowej metodologii Positive Approach to Care (PAC), prezes Fundacji „Zapisane w mózgu”.


 

 

logo programu