DEMENCJA A ZDROWIE PSYCHICZNE- JAK RADZIĆ SOBIE ZE STRESEM I EMOCJAMI?
Życie z demencją okupione jest ogromnym stresem i ciągłym godzeniem się ze stratą, która nadchodzi powoli. Codzienność staje się nieprzewidywalna, a wraz z nią pojawia się niespotykany dotąd wachlarz uczuć: od momentów ogromnej bliskości i czułości, po frustrację, złość, lęk i całkowitą bezsilność. Zrozumienie i oswojenie tego emocjonalnego krajobrazu to pierwszy krok do tego, by nie dać się w nim zagubić i móc mądrze trwać przy swoim bliskim.
LĘK UKRYTY POD MASKĄ ZŁOŚCI. Spróbujmy wyobrazić sobie, że z dnia na dzień nasz świat staje się coraz bardziej obcy. Znajome przedmioty tracą swoje przeznaczenie, słowa uciekają, a twarze bliskich zamazują się w pamięci. W takiej sytuacji w człowieku rodzi się naturalne przerażenie. To, co osoby towarzyszące często odbierają jako złośliwość, upór czy nieuzasadnioną agresję ze strony bliskiego, jest w rzeczywistości dramatycznym wołaniem o pomoc. Pod maską złości niemal zawsze kryje się głęboki lęk i zagubienie. Świadomość, że te trudne zachowania to objaw choroby, a nie intencjonalne działanie, pomaga nam reagować łagodnością w chwilach kryzysu. Pomaga też pogodzić się z zachowaniem często najbliższej osoby i nie brać go do siebie. Gdy wiemy, że to choroba, a nie nasza mama, tata czy współmałżonek, towarzyszenie mu w demencji może stać się emocjonalnie łatwiejsze.
ŻAŁOBA ZA ŻYCIA, CZYLI STRATA WIELOZNACZNA.To jeden z najbardziej bolesnych i najrzadziej omawianych aspektów chorób neurodegeneracyjnych. Psychologia nazywa to zjawisko „stratą wieloznaczną”. Oznacza to sytuację, w której przeżywamy żałobę po kimś, kto fizycznie wciąż siedzi z nami w jednym pokoju. Opłakujemy utratę dawnej relacji, wspólnych planów na przyszłość, ulubionych rozmów i wspomnień.
Bardzo często tracimy również dotychczasowe role w rodzinie- nadchodzi moment, w którym dorosłe dziecko musi stać się „rodzicem” dla swojej mamy lub taty, przejmując całkowitą kontrolę nad ich życiem. Tęsknota za tym, jak było kiedyś, jest ogromna. To niezwykle trudny proces adaptacji, do którego mamy pełne prawo i który wymaga czasu na psychiczne ułożenie. Tęsknimy też za swoim dawnym życiem- za swobodą podejmowania decyzji o wyjazdach, spotkaniach ze znajomymi. I tak ważne jest, aby umieć po pierwsze przyznać się do tego, a po drugie znaleźć sposób, aby nie zapomnieć o sobie i swoim życiu sprzed demencji.
MASZ PRAWO DO ZŁOŚCI I FRUSTRACJI. Towarzyszenie bliskiemu, który żyje z demencją, generuje chroniczny stres. Wiele osób wspierających przyznaje, że regularnie czuje złość- na niesprawiedliwość losu, na brak pomocy, na samą chorobę, a w chwilach największego zmęczenia, również na osobę chorą. Zaraz po takich emocjach przychodzi najczęściej druzgocące poczucie winy.
Należy powiedzieć to głośno i wyraźnie: odczuwanie złości nie oznacza, że jest się złym człowiekiem albo że przestało się kochać chorego. Złość, bezradność i irytacja to absolutnie naturalna, fizjologiczna reakcja układu nerwowego na długotrwałe przeciążenie i stres. Zamiast tłumić te uczucia, trzeba dać sobie prawo do ich odczuwania.
NASZ SPOKÓJ TO ICH SPOKÓJ- OSWAJANIE CODZIENNEGO STRESU. Osoby żyjące z demencją, mimo trudności z komunikacją werbalną, działają jak emocjonalne gąbki. Doskonale wyczuwają nasze napięcie. Kiedy my jesteśmy zdenerwowani i działamy w pośpiechu, oni automatycznie stają się niespokojni i pobudzeni. Dlatego radzenie sobie z własnym stresem to konieczność.
Jak oswajać go na co dzień? Metodą mikrokroków. Czasami ratunkiem w trudnej sytuacji jest po prostu wyjście na moment do drugiego pokoju, zamknięcie oczu i wzięcie kilku głębokich oddechów. Uczmy się też sztuki odpuszczania. Jeśli w domu panuje bałagan, obiad nie jest dwudaniowy, a my nie mamy siły na nic więcej- odpuśćmy. Skupmy naszą kurczącą się energię na tym, co naprawdę istotne- na wzajemnym bezpieczeństwie. Nie musimy być idealni. W tej drodze nie da się uniknąć błędów, niecierpliwości czy gorszych dni. Chodzi wyłącznie o to, by być „wystarczająco dobrym” zarówno dla osoby chorej, jak i dla samego siebie.
O autorze: Sabina Obwiosło-Budzyń, autorka książki „NIEWIDZIALNA” dedykowanej tematyce demencji; certyfikowany trenerem światowej metodologii Positive Approach to Care (PAC), prezes Fundacji „Zapisane w mózgu”.